Najkrótsza odpowiedź na pytanie które marki kosmetyczne testujące na zwierzętach nadal trafiają do sprzedaży brzmi tak: to wciąż szeroka grupa obejmująca znane domy modowe i marki drogeryjne, a skala zjawiska to ponad 268 firm na świecie [1][3][7]. Wśród nich znajdują się między innymi Algenist, Almay, Revlon, Amway, Anna Sui, Avon, Benefit, Bobbi Brown, Estée Lauder, Bourjois, Burberry, By Terry, Calvin Klein, Chanel, Maybelline, Miu Miu, Mont Blanc oraz Nivea [1][7]. Problem jest systemowy ponieważ większość marek należy do zaledwie około 11 globalnych korporacji [3].

Które marki kosmetyczne wciąż testują na zwierzętach?

Aktualne listy marek wskazują, że w kategorii marek testujących na zwierzętach znajdują się zarówno podmioty premium jak i popularne brandy masowe. Publicznie wymieniane marki obejmują Algenist, Almay, Revlon, Amway, Anna Sui, Avon, Benefit, Bobbi Brown, Estée Lauder, Bourjois, Burberry, By Terry, Calvin Klein, Chanel, Maybelline, Miu Miu, Mont Blanc i Nivea [1][7].

Skala zjawiska jest duża. Niezależne zestawienia wskazują na ponad 268 firm powiązanych z testowaniem kosmetyków na zwierzętach, przy czym lwia część rynku należy do niewielkiej liczby grup kapitałowych co czyni problem strukturalnym [3]. Istnieją także polskie i branżowe kompendia zbierające takie listy co ułatwia weryfikację bieżącego statusu marek [5][7].

Dlaczego wciąż dochodzi do testów na zwierzętach?

Kluczowe czynniki są dwa. Po pierwsze testowanie na zwierzętach bywa najtańszą metodą weryfikacji bezpieczeństwa nowego kosmetyku wchodzącego na rynek co sprawia że marki kalkulują koszty zgodnie z krótkoterminową opłacalnością [1]. Paradoksalnie po tę metodę bywa że sięgają droższe brandy modowo kosmetyczne takie jak Dior, Chanel czy Prada co wynika z przyjętych standardów procedur i wymogów dystrybucyjnych na niektórych rynkach [1].

  Jak bezpiecznie wrócić do ćwiczeń brzucha po porodzie?

Po drugie obowiązujące regulacje w części krajów i regionów w określonych okolicznościach nadal wymagają testów na zwierzętach co dotyczy zwłaszcza rynków takich jak Chiny i Rosja oraz wybranych przypadków w Unii Europejskiej w kontekście wymogów regulacyjnych dotyczących bezpieczeństwa substancji [4]. Z perspektywy łańcucha dostaw dodatkowym problemem jest fakt że testy może wykonywać nie tylko sama marka lecz także podmioty dostarczające składniki co rozmywa odpowiedzialność w dokumentacji produktu [2].

W praktyce znaczna większość kosmetyków trafia do sprzedaży po wcześniejszych testach przeprowadzanych na żywych organizmach najczęściej na królikach co utrwala status quo na poziomie procedur badawczych i kosztowych [1].

Jakie regulacje faktycznie decydują o testach?

W Europie obowiązuje zakaz testowania kosmetyków i ich składników na zwierzętach na potrzeby oceny bezpieczeństwa wyrobów kosmetycznych co wymusiło adaptację procesów u marek działających na rynku unijnym [2]. Jednocześnie organizacje prozwierzęce raportują że w pewnych zakresach regulacyjnych związanych z bezpieczeństwem chemikaliów oraz w wybranych jurysdykcjach praktyki testowe mogą być nadal wymagane co dotyczy miedzy innymi Chin i Rosji oraz specyficznych przypadków w UE [4].

Konsekwencją takiego splątania przepisów jest sytuacja w której marka może sprzedawać produkty zgodne z unijnym zakazem a jednocześnie podlegać innym wymaganiom na rynkach pozaeuropejskich. Ten dysonans prawny pozostaje jednym z głównych motorów utrzymywania testów [2][4].

Jakie korporacje kontrolują rynek marek testujących?

Większość marek określanych jako marki kosmetyczne testujące na zwierzętach należy do około 11 dużych grup co sprawia że decyzje kilku podmiotów mają nieproporcjonalny wpływ na praktyki całej branży [3]. Do korporacji zarządzających wieloma markami testującymi należą między innymi:

  • L’Oréal [3]
  • Estée Lauder [3]
  • Procter & Gamble [3]
  • Clorox [3]
  • Johnson & Johnson [3]
  • S.C. Johnson [3]
  • Colgate Palmolive [3]
  • Reckitt Benckiser [3]
  • Church & Dwight [3]
  • Unilever [3]
  • Henkel [3]
  Czy kosmetyki Ziaja są tak naturalne, jak się wydaje?

Taka koncentracja tworzy efekt systemowy. Nawet jeśli konsument deklaruje bojkot wyrobów futrzarskich czy skórzanych to nierzadko nieświadomie wspiera testy na zwierzętach kupując produkty marek należących do tych grup [1][3].

Czy konsumenci wspierają testy nieświadomie?

Tak. Z uwagi na złożone struktury własnościowe oraz outsourcing badań do dostawców składników konsumenci często nie wiedzą że produkt pochodzi od marki która dopuszcza testy lub płaci innym podmiotom za ich wykonanie [1][2]. To powoduje że mimo dobrych intencji zakupy zasilają popyt na kosmetyki z portfeli firm prowadzących lub zlecających testy [1].

Co oznacza certyfikacja cruelty free PETA?

Program PETA’s Ultimate Cruelty Free List jest jedynym międzynarodowym systemem certyfikacji który całkowicie wyklucza testy na zwierzętach z jakichkolwiek powodów i na całym świecie co stanowi surowe kryterium dla producentów [4]. Silna presja konsumencka i działania PETA sprawiły że większość firm kosmetycznych publicznie zadeklarowała brak testów i brak finansowania testów u podwykonawców co realnie zmienia praktyki rynkowe [4].

Które marki deklarują status cruelty free?

Na listach marek przyjaznych zwierzętom znajdują się między innymi marki Anastasia Beverly Hills, bareMinerals, Becca, Buxom, Cover FX, IT Cosmetics, Smashbox, Stila, Tarte, Too Faced oraz Urban Decay [1][2]. Wśród polskich producentów i marek dostępnych w Polsce na uwagę zasługują FLOS LEK, Tołpa, Yope, AA, L’Occitane, Pierre René, MIYO Makeup oraz Eveline [1][2].

W zestawieniach branżowych publikowanych w Polsce znajdują się również aktualizowane listy które pomagają potwierdzić bieżący status marek na naszym rynku co ułatwia podejmowanie świadomych decyzji zakupowych [5].

Jaki jest status marki L’Oréal?

L’Oréal deklaruje że nie testuje swoich produktów na zwierzętach a kosmetyki sprzedawane w Europie są zgodne z unijnym zakazem testów co oznacza dostosowanie do wymogów regulacyjnych regionu [2]. Jednocześnie ocena globalna danego producenta wymaga uwzględnienia rynków pozaeuropejskich oraz łańcucha dostaw składników co jest typowym wyzwaniem dla oceny zgodności z zasadą cruelty free w ujęciu światowym [2][4].

  Pachnący relaks - domowy krem z lawendy krok po kroku

Jakie trendy zmian widać w branży?

Na poziomie globalnym widać dwa przeciwstawne wektory. Z jednej strony presja społeczna i certyfikacje PETA poskutkowały deklaracjami wielu firm o całkowitym odejściu od testów i braku finansowania ich u podwykonawców co skłania rynek do wdrażania alternatywnych metod badawczych [4].

Z drugiej strony pojawiają się doniesienia o powrotach do testów przez wiodące firmy w określonych sytuacjach co pokazuje że złożoność przepisów i realia globalnej dystrybucji wciąż generują pola niepewności [6]. W efekcie konsumenci powinni regularnie weryfikować status marek w rzetelnych źródłach [3][4][5][7].

Czym jest testowanie kosmetyków na zwierzętach i jakie są jego koszty?

Testowanie na zwierzętach to sprawdzanie nowych kosmetyków na żywych organizmach najczęściej na królikach co obejmuje pełen zakres procedur toksykologicznych i skórnych [1]. W ujęciu kosztowym jest to najtańszy z dostępnych sposobów oceny bezpieczeństwa nowych formuł co utrzymuje jego atrakcyjność dla części producentów pomimo krytyki etycznej i dostępności alternatyw in vitro [1].

Skąd czerpać aktualne informacje?

Najpełniejsze globalne zestawienia oraz kryteria certyfikacji cruelty free publikuje PETA wraz z Ultimate Cruelty Free List co pozwala sprawdzić czy dana marka bezwarunkowo odrzuca testy na całym świecie [4]. Rozszerzone bazy danych i listy firm które testują prowadzi Cruelty Free Kitty gdzie widnieje liczba firm przekraczająca 268 oraz przekrojowe zestawienia grup kapitałowych [3].

W polskojęzycznych źródłach informacje o markach testujących na zwierzętach i o markach cruelty free można znaleźć w przewodnikach tematycznych oraz artykułach edukacyjnych co pomaga szybko zorientować się które marki kosmetyczne testujące na zwierzętach utrzymują takie praktyki oraz gdzie szukać alternatyw [1][2][5][7].

Źródła:

  • [1] https://makeupbysvchocka.prv.pl/cruelty-free/
  • [2] https://www.ezebra.pl/pl/blog/kosmetyki-cruelty-free-przeglad-1622020520.html
  • [3] https://www.crueltyfreekitty.com/companies-that-test-on-animals/
  • [4] https://crueltyfree.peta.org
  • [5] https://orisingbeauty.pl/jakie-firmy-testuja-na-zwierzetach-lista-marek-testujacych-na-zwierzetach/
  • [6] https://biotechnologia.pl/kosmetologia/trzy-wiodace-firmy-kosmetyczne-wracaja-do-testow-na-zwierzetach,1367?month=5&year=2026
  • [7] https://noizz.pl/ekologia/ktore-kosmetyki-sa-testowane-na-zwierzetach-peta-publikuje-liste-firm/rwx3wnf